Rozpocznij darmowy okres próbny
EnglishEnglish
EspañolSpanish
简体中文Chinese
繁體中文Chinese (Traditional)
FrançaisFrench
DeutschGerman
日本語Japanese
PortuguêsPortuguese
ItalianoItalian
한국어Korean
РусскийRussian
NederlandsDutch
العربيةArabic
PolskiPolish
हिन्दीHindi
Tiếng ViệtVietnamese
SvenskaSwedish
ΕλληνικάGreek
TürkçeTurkish
ไทยThai
ČeštinaCzech
RomânăRomanian
MagyarHungarian
УкраїнськаUkrainian
IndonesiaIndonesian
DanskDanish
SuomiFinnish
БългарскиBulgarian
עבריתHebrew
NorskNorwegian
HrvatskiCroatian
CatalàCatalan
SlovenčinaSlovak
LietuviųLithuanian
SlovenščinaSlovenian
СрпскиSerbian
EestiEstonian
LatviešuLatvian
فارسیPersian
മലയാളംMalayalam
தமிழ்Tamil
اردوUrdu
Searching...
SoBrief
O sztuce miłości

O sztuce miłości

autor: Erich Fromm 1956 133 stron
4.00
96 000+ ocen
Słuchaj
Immersyjne
V2.1
Amazon Kindle Audible
Wypróbuj pełny dostęp przez 3 dni
Odblokuj słuchanie i więcej!
Kontynuuj

Kluczowe wnioski

Miłość to umiejętność, którą się ćwiczy, a nie uczucie, w które się wpada

Split-panel diagram contrasting the unstable cliff of "falling in love" with the solid, constructed brick foundation of "standing in love" through practiced skill.

Większość ludzi rozumie miłość na opak. Fromm zaczyna od ataku na dominujące przekonanie, że miłość to przyjemny przypadek — coś, co przydarza się szczęśliwcom, którzy trafiają na właściwą osobę. Twierdzi, że miłość jest sztuką, podobnie jak medycyna, muzyka czy stolarstwo, wymagającą opanowania teorii i oddanej praktyki. Powodem, dla którego romanse tak niezawodnie się kończą, nie jest pech, lecz brak przygotowania.

Ludzie popełniają trzy błędy. Po pierwsze, koncentrują się na tym, by być godnymi miłości, zamiast rozwijać zdolność kochania. Po drugie, traktują miłość jako problem znalezienia odpowiedniego obiektu, a nie rozwijania wewnętrznej zdolności. Po trzecie, mylą eksplozyjny dreszcz zakochania (który dowodzi jedynie wcześniejszego osamotnienia) z trwałym osiągnięciem, jakim jest pozostawanie w miłości. Mistrzostwo wymaga dyscypliny, koncentracji, cierpliwości i traktowania miłości jako najwyższej wartości.

Analiza

Uderzające jest to, jak Fromm z kilkudziesięcioletnim wyprzedzeniem przewiduje współczesną ekonomię aplikacji randkowych. Jego spostrzeżenie, że ludzie szukają partnerów jak konsumenci przeglądający witryny sklepowe, wprost odpowiada kulturze przesuwania profili, w której ludzie stają się starannie wyselekcjonowanymi wizytówkami. Rozróżnienie między byciem godnym miłości a kochaniem rezonuje również z badaniami nad przywiązaniem: osoby o lękowym stylu przywiązania koncentrują się na zdobywaniu uczucia, zamiast je dawać. Warto odnotować pewne napięcie — ujęcie miłości jako umiejętności może umniejszać znaczenie autentycznej kompatybilności. Dwoje wysoce wprawionych w kochaniu ludzi wciąż może do siebie nie pasować. A jednak jego główna diagnoza — że niestrudzenie szkolimy się do kariery zawodowej, a niemal nigdy do intymności — pozostaje niepokojąco trafna.

Każda miłość odpowiada na jedno pytanie: jak uciec od samotności

Fork diagram showing how human isolation branches into failed escape routes like conformity and orgiastic states versus mature love, the only complete union.

Odrębność jest ludzką raną. Fromm opiera całą swoją teorię na jednym egzystencjalnym fakcie: ludzie, w odróżnieniu od zwierząt, są świadomi siebie jako odrębnych istot, które rodzą się bez własnej zgody, umrą wbrew swojej woli i stoją bezradne wobec natury. Ta świadomość izolacji jest źródłem wszelkiego lęku, wstydu i poczucia winy. Fromm reinterpretuje historię Adama i Ewy nie jako opowieść o seksualnej skromności, lecz o dwojgu ludziach, którzy uświadomili sobie swoją odrębność, ale nie nauczyli się jeszcze kochać.

Każda kultura oferuje drogi ucieczki. Fromm kataloguje te, które zawodzą:
1. Stany orgiastyczne (narkotyki, trans, rytualne obcowanie seksualne) — intensywne, lecz przemijające
2. Konformizm wobec stada — spokojny, ale będący jedynie pseudo-jednością
3. Praca twórcza — autentyczna, lecz nie interpersonalna

Dojrzała miłość jest jedyną pełną odpowiedzią, ponieważ przezwycięża izolację, zachowując jednocześnie integralność jaźni.

Analiza

Fromm łączy tu egzystencjalizm z psychoanalizą, nawiązując do lęku Kierkegaarda i zapowiadając „Zaprzeczanie śmierci

Dawanie jest siłą, nie poświęceniem, i najprawdziwszym znakiem żywotności

Split-panel diagram contrasting transactional giving as depletion with productive giving as a self-reinforcing loop of shared vitality.

Prawdziwa miłość daje, a nie bierze. Fromm obala przekonanie, że dawanie oznacza uszczuplenie lub stratę. Dla niedojrzałego charakteru, ukształtowanego przez mentalność rynkową, dawanie jest równoznaczne z byciem oszukanym, dlatego taki człowiek jedynie handluje. Dla osoby produktywnej dawanie stanowi najwyższy wyraz witalności. W akcie dawania doświadczasz własnej siły i obfitości.

Co istotne, dawanie nie jest samopożegnaniem. Kiedy dajesz ze swojej radości, humoru, zrozumienia i żywotności, wzbogacasz drugą osobę i budzisz w niej coś do życia, co odbija się echem z powrotem. Cytując Marksa, Fromm zauważa, że jeśli twoja miłość nie rodzi miłości w zamian, jest bezsilna. Nauczyciel uczy się od uczniów, analityk jest uzdrawiany przez pacjentów. Prawdziwe dawanie czyni drugiego człowieka również dającym, a oboje dzielą to, co się narodziło.

Analiza

To przeformułowanie ma praktyczną moc: przekształca hojność z moralnego obowiązku w rozkwit leżący we własnym interesie. Współczesna psychologia pozytywna to potwierdza. Badania Elizabeth Dunn nad wydatkami prospołecznymi pokazują, że wydawanie pieniędzy na innych zwiększa poczucie szczęścia bardziej niż wydawanie na siebie. Rozróżnienie Fromma między dawaniem jako nadmiarem a dawaniem jako wyczerpywaniem rzuca również światło na wypalenie opiekunów, którzy dają z pustki, a nie z obfitości. Wyzwaniem jest to, że jego koncepcja charakteru produktywnego jest poniekąd kolista: dawać dobrze można tylko wtedy, gdy jest się już zdrowym, co niewiele podpowiada osobie wyczerpanej, próbującej do tego stanu dojść.

Każda prawdziwa miłość zawiera troskę, odpowiedzialność, szacunek i wiedzę

Cztery elementy odróżniają miłość od przywiązania. Fromm wskazuje na syndrom postaw obecnych w każdej formie dojrzałej miłości:
1. Troska: aktywne zainteresowanie rozwojem tego, co kochamy (kobieta, która zapomina podlewać swoje kwiaty, nie kocha ich)
2. Odpowiedzialność: dobrowolna odpowiedź na potrzeby drugiego człowieka, a nie narzucony obowiązek
3. Szacunek: dostrzeganie osoby taką, jaką naprawdę jest, i pragnienie jej rozwoju dla niej samej, bez wyzysku
4. Wiedza: przenikanie poza powierzchnię do istoty drugiego człowieka

Elementy te wzajemnie się przenikają. Szacunek bez wiedzy jest ślepy. Wiedza bez troski jest pusta. Fromm posługuje się historią Jonasza, któremu brakowało miłości, ponieważ nie czuł odpowiedzialności za Niniwę, aby pokazać, że miłość oznacza pracę dla czegoś i sprawianie, by to rosło. Kochamy to, dla czego się trudzimy.

Analiza

Ta czteroczęściowa anatomia miłości jest najbardziej praktycznym narzędziem diagnostycznym Fromma. Funkcjonuje jak lista kontrolna: gdy w relacji coś nie gra, należy zidentyfikować, którego elementu brakuje. Komponent szacunku (od łacińskiego respicere — patrzeć na) antycypuje bezwarunkowe pozytywne uznanie Carla Rogersa oraz współczesny nacisk na postrzeganie partnerów jako autonomicznych istot, a nie maszyn do zaspokajania potrzeb. Wymiar wiedzy jest szczególnie bogaty — łączy miłość z pragnieniem przeniknięcia tajemnicy drugiego człowieka. Fromm przeciwstawia to sadyzmowi, czyli brutalnemu skrótowi do poznania kogoś poprzez dominację nad nim. Miłość, jak twierdzi, poznaje przez zjednoczenie, nie przez kontrolę.

Miłość matczyna jest bezwarunkowa; miłość ojcowska jest zasłużona. Dojrzali dorośli internalizują obie

Dwie zasady kształtują każdą psychikę. Fromm opisuje miłość matczyną i ojcowską jako archetypy, a nie dosłownych rodziców. Miłość matczyna jest bezwarunkowa: dziecko jest kochane po prostu za to, że istnieje — co daje błogość, ale nie można tego kontrolować ani na to zasłużyć. Miłość ojcowska jest warunkowa: trzeba na nią zasłużyć posłuszeństwem i osiągnięciami — co rodzi lęk, ale pozostaje w zasięgu własnych możliwości.

Rozwój dziecka przebiega od przywiązania skoncentrowanego na matce do przywiązania skoncentrowanego na ojcu. Dojrzałość oznacza zbudowanie obu tych zasad w sobie. Zdrowy dorosły staje się własną matką i własnym ojcem, niosąc w sobie matczyne sumienie, które mówi, że żadna porażka nie pozbawi mnie miłości, oraz ojcowskie sumienie zbudowane na rozumie i osądzie. Nerwica pojawia się, gdy jedna z zasad nie zdoła się rozwinąć lub role ulegną pomieszaniu. Fromm rozróżnia matki, które dają mleko (opiekę), od tych, które dają również miód (radość z samego faktu życia).

Analiza

Rozróżnienie na mleko i miód jest po cichu głębokie: wielu rodziców utrzymuje dziecko przy życiu, nie przekazując mu, że życie jest dobre. Badania rozwojowe nad bezpiecznym przywiązaniem potwierdzają tę intuicję, pokazując, że ciepło połączone ze strukturą buduje odporność psychiczną. Genderowe ujęcie Fromma brzmi dziś anachronicznie — sam traktuje je jako zasady, a nie biologiczne nakazy — ale krytycy słusznie zwracają uwagę na heteronormatywne rusztowanie. Głębsza myśl przetrwała próbę czasu: dojrzałość psychologiczna wymaga zintegrowania zarówno bezwarunkowej akceptacji, jak i zasadniczego oczekiwania. Człowiek rządzony wyłącznie głosem matczynym traci zdolność osądu; rządzony wyłącznie głosem ojcowskim staje się surowy i nieludzki. Synteza obu — to właśnie jest praca do wykonania.

Nie można prawdziwie kochać jednej osoby, ignorując wszystkich innych

Miłość jest postawą, nie celem. Fromm obala romantyczny ideał, zgodnie z którym kochanie wyłącznie jednej osoby dowodzi intensywności miłości. Jeśli kochasz tylko jedną osobę, a wobec reszty ludzkości pozostajesz obojętny, to nie jest miłość, lecz rozszerzony egoizm. Miłość jest postawą wobec świata. Jeśli naprawdę kochasz, możesz powiedzieć: poprzez ciebie kocham wszystkich, kocham świat, kocham siebie.

Fromm opisuje przedmioty miłości. Miłość braterska, najbardziej fundamentalna, to miłość między równymi, zakorzeniona w rozpoznaniu, że pod powierzchnią różnic wszyscy stanowimy jedność. Co znamienne, zaczyna się ona od miłości do bezradnych, ubogich i obcych — ponieważ kochanie tych, którzy nie służą żadnemu celowi, jest miejscem, w którym miłość naprawdę się objawia. Miłość erotyczna pragnie zespolenia z jedną osobą, ale jeśli brakuje jej miłości braterskiej, pozostaje przemijającą iluzją.

Analiza

Twierdzenie Fromma, że wyłączna miłość w parze może być folie à deux — egoizmem we dwoje — stanowi ostrą krytykę romantycznej izolacji. Nauki społeczne częściowo to potwierdzają: pary, które zamykają się w sobie i porzucają przyjaźnie, deklarują niższe długoterminowe zadowolenie, podczas gdy te osadzone w szerszej wspólnocie rozkwitają. Jego teza, że prawdziwa miłość zaczyna się od obcego, odwraca intuicję — kochanie własnych bliskich nie jest, jak zauważa, żadnym osiągnięciem; potrafią to nawet zwierzęta. Starotestamentowy nacisk na miłość do wdowy i sieroty stanowi tego ugruntowanie. Trudniejsze pytanie brzmi, czy miłość uniwersalna nie rozmywa miłości partykularnej — Fromm rozwiązuje je, twierdząc, że zdolność do kochania jest niepodzielna.

Egoizm to nie nadmiar miłości własnej, lecz jej głęboki niedostatek

Miłość do siebie umożliwia miłość do innych. Fromm atakuje zachodnie założenie — od Kalwina po Freuda — że miłość własna równa się egoizmowi i grzechowi. Logicznie rzecz biorąc, jeśli miłość bliźniego jest cnotą, a ty sam również jesteś istotą ludzką, to miłość do siebie musi być cnotą. Biblijne przykazanie, by kochać bliźniego swego jak siebie samego, zakłada miłość własną jako fundament.

Egoizm i miłość do siebie to przeciwieństwa, nie synonimy. Egoista, który zachłannie garnie wszystko do siebie, w istocie siebie nienawidzi; jego chciwość jest nieudaną kompensacją niezdolności do troski o własne prawdziwe ja. Fromm podaje przykład nadopiekuńczej, bezinteresownej matki, której ukryta wrogość wobec życia zaraża dzieci lękiem. Takie dzieci, wychowane na poświęceniu zamiast na autentycznym cieple, uczą się niechęci do życia. Nic nie odżywia dziecka bardziej niż bycie kochanym przez matkę, która szczerze kocha samą siebie.

Analiza

Przeformułowanie Fromma wyprzedza cały ruch na rzecz współczucia wobec siebie o pół wieku. Badania Kristin Neff empirycznie potwierdzają dziś to, co on postulował: ludzie, którzy traktują siebie z życzliwością, są bardziej, a nie mniej, hojni wobec innych, ponieważ nie działają z pozycji niedostatku. Przykład bezinteresownej matki jest jego najbardziej przenikliwą obserwacją — odsłania, jak męczeństwo może być ukrytą formą kontroli, skoro dziecko nie jest w stanie krytykować rodzica, który twierdzi, że żyje wyłącznie dla niego. Warto dodać istotny niuans: narcyzm (kliniczna obsesja na własnym punkcie) rzeczywiście różni się od Frommowskiej miłości do siebie, a utożsamianie współczesnych epidemii narcyzmu ze zdrowym poczuciem własnej wartości byłoby błędną interpretacją jego myśli.

Kapitalizm zamienił ludzi w towary, które wymieniają się pakietami osobowości

Społeczeństwo produkuje ludzi niezdolnych do miłości. Fromm dowodzi, że zdolność do kochania zależy od kultury, a współczesne społeczeństwo zachodnie jest strukturalnie wobec niej wrogie. Rynek rządzi wszystkim. Ludzie postrzegają siebie jako towary, promując swoje pakiety osobowości i szukając uczciwej wymiany. Współczesny człowiek jest wyalienowany od samego siebie, od bliźnich i od natury — staje się sprawnie funkcjonującym trybikiem, który konsumuje, by zagłuszyć rozpacz.

Miłość degeneruje się w dwie pseudoformy. Po pierwsze, małżeństwo-zespół, w którym małżonkowie funkcjonują jak współpracujący pracownicy, pozostając uprzejmymi nieznajomymi — egoizm we dwoje chroniący przed samotnością. Po drugie, przekonanie, że miłość jest wynikiem właściwej techniki seksualnej, podczas gdy w rzeczywistości problemy seksualne zwykle wynikają z niezdolności do kochania, a nie odwrotnie. Fromm wymienia również miłość bałwochwalczą, miłość sentymentalną (przeżywaną wyłącznie w filmach lub fantazjach) oraz projekcję (obsesyjne skupianie się na wadach partnera, by unikać konfrontacji z własnymi).

Analiza

Diagnoza społeczna Fromma sytuuje go w kręgu szkoły frankfurckiej i zapowiada krytykę obecną w pracach Evy Illouz o kapitalizmie emocjonalnym, która śledzi, jak logika rynkowa skolonizowała intymność. Jego spostrzeżenie, że doświadczamy miłości zastępczo, przez ekrany, jest niesamowicie prorocze w epoce streamingu i relacji parasocjalnych. Krytyka małżeństwa-zespołu antycypuje tezę Esther Perel, że dziś oczekujemy od jednego partnera spełnienia tego, co niegdyś zapewniała cała społeczność. Ograniczeniem jest determinizm: Fromm ryzykuje sugestię, że autentyczna miłość jest w kapitalizmie niemal niemożliwa, co może rodzić fatalizm. Zastrzega wprawdzie, że nonkonformiści wciąż mogą kochać, ale systemowy pesymizm jest przytłaczający.

Nauka bycia w samotności jest warunkiem wstępnym nauki miłości

Praktyka zaczyna się od samotności. W rozdziale poświęconym praktyce Fromm podkreśla, że każda sztuka wymaga dyscypliny, koncentracji, cierpliwości i najwyższego zaangażowania. Najtrudniejsza z nich we współczesnej kulturze jest koncentracja, a jej fundamentem jest zdolność do bycia samemu. Siedzieć w bezruchu bez telefonu, papierosa, radia czy jakiejkolwiek rozrywki jest dla większości ludzi niemal niemożliwe — stają się niespokojni i pełni lęku. A jednak paradoksalnie zdolność do bycia sam na sam ze sobą jest właśnie warunkiem zdolności do kochania. Jeśli lgniemy do drugiego człowieka, bo nie potrafimy stać na własnych nogach, to jest ratunek, nie miłość.

Fromm zaleca konkretne ćwiczenia: usiąść w stanie odprężenia, podążać za oddechem, odczuwać siebie jako centrum własnych sił — dwadzieścia minut rano i wieczorem. Zachęca do unikania błahych rozmów i towarzystwa ludzi wewnętrznie martwych oraz do nauki prawdziwego słuchania.

Analiza

To najbardziej praktyczny rozdział książki i zarazem jej najbardziej nieintuicyjna teza: zależność przebrana za miłość jest przeciwieństwem miłości. Zalecenia Fromma antycypują boom na uważność, czerpiąc wprost z wschodnich tradycji medytacyjnych na całe dekady przed ich wejściem do zachodniej psychoterapii. Badania nad przywiązaniem potwierdzają ten paradoks: osoby o bezpiecznym stylu przywiązania, dobrze znoszące samotność, tworzą zdrowsze więzi niż osoby lękowo przywiązane, które samotności się boją. Ostrzeżenie Fromma przed duchowymi zombie i błahą paplanią może brzmieć surowo, ale koresponduje z wynikami badań wskazującymi, że głębokie rozmowy korelują z dobrostanem silniej niż pogawędki. Dyscyplina, jakiej wymaga, jest wymagająca — i właśnie dlatego, jak twierdzi, ludzie naprawdę kochający pozostają rzadkością.

Miłość wymaga wiary i odwagi, by zaangażować się bez żadnej gwarancji

Wiara jest racjonalna, nie ślepa. Fromm odróżnia wiarę irracjonalną (poddanie się autorytetowi) od wiary racjonalnej (przekonania zakorzenionego we własnym doświadczeniu myśli i uczuć). Naukowcy posługują się racjonalną wiarą, gdy podążają za wizją, zanim ją udowodnią. W miłości wiara oznacza zaufanie do trwałości istoty drugiego człowieka, do własnej zdolności kochania i do ludzkiego potencjału jako takiego.

Kochać — to wymaga odwagi, ponieważ oznacza pełne zaangażowanie bez obietnicy bezpieczeństwa. Kto stawia bezpieczeństwo jako pierwszy warunek życia, nie jest zdolny do miłości. Fromm zauważa, że pod świadomym lękiem przed byciem niekochanym kryje się głębszy, zazwyczaj nieświadomy strach: lęk przed kochaniem, przed postawieniem wszystkiego na jedną kartę bez żadnej pewności. Łączy to z ostatnim wymogiem — aktywnością w sensie wewnętrznym, byciem w pełni przebudzonym i czujnym. Nie można być twórczym w miłości, pozostając biernym we wszystkich innych sferach życia.

Analiza

Upieranie się Fromma, że wiara jest cechą charakteru, a nie przekonaniem religijnym, w użyteczny sposób poszerza to pojęcie, zbliżając je do tego, co psychologowie nazywają zaufaniem podstawowym — fundamentem, który Erik Erikson umieścił u korzeni zdrowego rozwoju. Twierdzenie, że w głębi duszy bardziej boimy się kochać niż być niekochanymi, jest psychoanalitycznie przenikliwe: bezbronność przeraża bardziej niż odrzucenie, ponieważ oznacza oddanie kontroli. Łączy się to z badaniami Brené Brown nad wrażliwością jako miejscem narodzin więzi. Końcowy ruch Fromma — że miłość nie może rozkwitać w oderwaniu od sprawiedliwego społeczeństwa — przekształca poradnik w filozofię polityczną, argumentując, że kultura zorganizowana wokół zysku zawsze będzie czynić miłość osiągnięciem marginalnym.

Analiza

O sztuce miłości (1956) to niewielka praca z zakresu psychologii filozoficznej, której siła oddziaływania daleko wykracza poza jej czterdzieści tysięcy słów. Erich Fromm, niemiecko-żydowski uchodźca i myśliciel szkoły frankfurckiej, łączący Marksa z Freudem, napisał ją jako antidotum na kulturę, która — jego zdaniem — tonęła w romantycznej mitologii, jednocześnie głodując autentycznej bliskości. Książka opiera się na tezie, nie na narracji, co utrudnia jej streszczenie: jej siła tkwi w nieustępliwej logice jednego argumentu, a nie w anegdotach czy badaniach. Fromm niemal nie przytacza danych empirycznych, polegając zamiast tego na definicji, dialektyce i interpretacji tekstów religijnych oraz literackich.

Centralna prowokacja polega na twierdzeniu, że miłość jest sztuką wymagającą takiego samego zdyscyplinowanego terminowania jak medycyna czy muzyka, a nasze chroniczne niepowodzenia w tej dziedzinie wynikają z odmowy poważnego jej potraktowania. Z tego ziarna Fromm buduje rozległą konstrukcję: teorię ludzkiej egzystencji (odrębność jako uniwersalna rana), taksonomię elementów miłości (troska, odpowiedzialność, szacunek, poznanie), typologię jej przedmiotów (miłość braterska, macierzyńska, erotyczna, miłość do siebie, miłość do Boga), bezlitosną krytykę społeczną (kapitalizm produkuje pozbawione miłości automaty) i wreszcie program praktyki (samotność, koncentracja, wiara).

Nieprzemijająca aktualność Fromma jest zdumiewająca. Pisząc jeszcze przed erą telewizji w każdym domu, zdiagnozował miłość paraspołeczną i konsumpcyjne podejście do związków z precyzją, którą era smartfonów jedynie potwierdziła. Jego połączenie miłości do siebie z miłością bliźniego wyprzedziło ruch samowspółczucia o pięćdziesiąt lat. Jego słabości są równie wyraźne: przestarzały esencjalizm płciowy, daleko idące twierdzenia pozbawione dowodów oraz nurt systemowego pesymizmu graniczącego z utopizmem, skoro konkluduje, że miłość nie może naprawdę rozkwitnąć bez przebudowy samego społeczeństwa. A jednak książka przetrwała, ponieważ odmawia łatwej pociechy w postaci technik. Fromm upiera się, że kochanie wymaga stania się określonym rodzajem człowieka — produktywnym, pokornym, odważnym, przebudzonym — i że to właśnie ta przemiana, a nie odpowiedni partner, stanowi rzeczywistą pracę. Jest to mniej poradnik o związkach, a bardziej projekt dojrzałości ludzkiej.

Ostatnia aktualizacja:

Report Issue

Podsumowanie recenzji

4.00 z 5
Średnia z 96 000+ ocen z Goodreads i Amazon.

O sztuce miłości otrzymuje mieszane recenzje, z ocenami od 1 do 5 gwiazdek. Wielu czytelników docenia filozoficzne podejście Fromma do miłości, opisując ją jako sztukę wymagającą praktyki i wysiłku. Książka bada różne rodzaje miłości, w tym miłość braterską, erotyczną, miłość do siebie i miłość do Boga. Niektórzy czytelnicy uważają ją za wnikliwą i zmieniającą życie, podczas gdy inni krytykują przestarzałe poglądy na role płciowe i seksualność. Analiza miłości we współczesnym społeczeństwie kapitalistycznym oraz nacisk na samoświadomość i rozwój osobisty są często chwalone.

Your rating:
4.36
1658 ocen
Want to read the full book?

Słowniczek

O sztuce miłości

Miłość jako umiejętność, której można się nauczyć

Centralna teza Fromma, że miłość nie jest szczęśliwym uczuciem, na które się przypadkowo natrafia, lecz rzemiosłem wymagającym wiedzy teoretycznej i oddanej praktyki, jak każda sztuka — medycyna czy muzyka. Osiągnięcie mistrzostwa wymaga dyscypliny, koncentracji, cierpliwości, uczynienia miłości najwyższą troską życiową oraz przezwyciężenia własnego narcyzmu.

Oddzielenie

Podstawowy lęk człowieka

Termin Fromma określający egzystencjalną kondycję istot ludzkich, które — jako jedyne świadome siebie jako odizolowanych jednostek stojących w obliczu śmierci i bezradności — doświadczają samotności jako nieznośnego więzienia. Fromm wskazuje oddzielenie jako źródło wszelkiego lęku, wstydu i poczucia winy, argumentując, że przezwyciężenie go poprzez zjednoczenie jest najgłębszą potrzebą ludzkości.

Związek symbiotyczny

Niedojrzałe zespolenie z utratą integralności

Niedojrzała forma pseudomiłości, w której dwie osoby zlewają się ze sobą, nie zachowując swojej indywidualności. Jej bierna forma to masochizm (podporządkowanie się komuś, kto kieruje naszym życiem), a forma aktywna to sadyzm (dominowanie nad drugą osobą i wchłanianie jej). Obie formy uciekają od izolacji kosztem rezygnacji z własnej tożsamości, w przeciwieństwie do dojrzałej miłości, która łączy, zachowując integralność.

Miłość matczyna i ojcowska

Miłość bezwarunkowa a miłość zasłużona

Archetypowe zasady Fromma, nieodnoszące się do dosłownych rodziców. Miłość matczyna to bezwarunkowa akceptacja za sam fakt istnienia — błoga, lecz niezależna od naszej woli. Miłość ojcowska jest warunkowa, zdobywana przez posłuszeństwo i osiągnięcia — budzi lęk, ale pozostaje w naszej mocy. Dojrzałość oznacza zinternalizowanie obu jako sumienia matczynego i ojcowskiego — stanie się własną matką i własnym ojcem.

Orientacja produktywna

Zdrowa struktura charakteru umożliwiająca miłość

Termin Fromma określający dojrzałą strukturę charakteru, w której człowiek przezwyciężył zależność, narcystyczną omnipotencję oraz pragnienie wyzyskiwania lub gromadzenia, opierając się zamiast tego na własnych ludzkich siłach z wiarą i odwagą. Tylko charakter produktywny potrafi naprawdę dawać, a tym samym naprawdę kochać.

Egoizm we dwoje

Egoizm dzielony przez parę

Określenie Fromma na fałszywą miłość, w której dwie osoby, niezdolne do kochania kogokolwiek innego, utożsamiają się ze sobą i tworzą sojusz przeciwko światu. Mylą swoją wzajemną izolację z bliskością, powiększając jedno ego do dwóch osób zamiast osiągnąć prawdziwe zjednoczenie.

O autorze

Erich Fromm był niemiecko-amerykańskim psychologiem społecznym, psychoanalitykiem i filozofem. Urodzony w 1900 roku, uciekł z nazistowskich Niemiec i osiedlił się w Stanach Zjednoczonych. Fromm był związany ze szkołą frankfurcką teorii krytycznej i współtworzył Instytut Psychiatrii, Psychoanalizy i Psychologii im. Williama Alansona White'a w Nowym Jorku. Jego prace w unikalny sposób łączyły teorie freudowskie i marksistowskie, badając wzajemne oddziaływanie psychologii i społeczeństwa. Fromm piastował stanowiska profesorskie w dziedzinie psychologii w USA i Meksyku w połowie XX wieku. Twierdził, że ludzki charakter kształtowany jest zarówno przez popędy biologiczne (zgodnie z Freudem), jak i przez systemy społeczne i ekonomiczne (zgodnie z Marksem).

Pobierz PDF

To save this O sztuce miłości summary for later, download the free PDF. You can print it out, or read offline at your convenience.
Download PDF

Pobierz EPUB

To read this O sztuce miłości summary on your e-reader device or app, download the free EPUB. The .epub digital book format is ideal for reading ebooks on phones, tablets, and e-readers.
Download EPUB
Want to read the full book?
Follow
Słuchaj
Now playing
O sztuce miłości
0:00
-0:00
Now playing
O sztuce miłości
0:00
-0:00
1x
Queue
Home
Swipe
Library
Get App
Try Full Access for 3 Days
Listen, bookmark, and more
Compare Features Free Pro
📖 Read Summaries
Read unlimited summaries. Free users get 3 per month
🎧 Listen to Summaries
Listen to unlimited summaries in 40 languages
❤️ Unlimited Bookmarks
Free users are limited to 4
📜 Unlimited History
Free users are limited to 4
📥 Unlimited Downloads
Free users are limited to 1
Risk-Free Timeline
Dziś: Uzyskaj natychmiastowy dostęp
Słuchaj pełnych streszczeń ponad 26 000 książek. To ponad 12 000 godzin audio!
Dzień 2: Przypomnienie o okresie próbnym
Wyślemy Ci powiadomienie, że okres próbny wkrótce się kończy.
Dzień 3: Rozpoczęcie subskrypcji
Opłata zostanie pobrana Jul 7,
anuluj w dowolnym momencie wcześniej.
Consume 2.8× More Books
2.8× more books Listening Reading
Our users love us
600,000+ readers
Trustpilot Rating
TrustPilot
4.6 Excellent
This site is a total game-changer. I've been flying through book summaries like never before. Highly, highly recommend.
— Dave G
Worth my money and time, and really well made. I've never seen this quality of summaries on other websites. Very helpful!
— Em
Highly recommended!! Fantastic service. Perfect for those that want a little more than a teaser but not all the intricate details of a full audio book.
— Greg M
Save 62%
Yearly
$119.88 $44.99/year/yr
$3.75/mo
Monthly
$9.99/mo
Start a 3-Day Free Trial
3 days free, then $44.99/year. Cancel anytime.
Unlock a world of fiction & nonfiction books
26,000+ books for the price of 2 books
Read any book in 10 minutes
Discover new books like Tinder
Request any book if it's not summarized
Read more books than anyone you know
#1 app for book lovers
Lifelike & immersive summaries
30-day money-back guarantee
Download summaries in EPUBs or PDFs
Cancel anytime in a few clicks
Scanner
Find a barcode to scan

We have a special gift for you
Open
38% OFF
DISCOUNT FOR YOU
$79.99
$49.99/year
only $4.16 per month
Continue
2 taps to start, super easy to cancel
Settings
General
Widget
Loading...
We have a special gift for you
Open
38% OFF
DISCOUNT FOR YOU
$79.99
$49.99/year
only $4.16 per month
Continue
2 taps to start, super easy to cancel