Streszczenie fabuły
Prolog
Wiktoriańska Anglia tonie w śmierci — w wodzie pitnej, w muzeach figur woskowych, w niemowlętach podrzucanych do trumien obcych ludzi, w szczurzych jamach pod pubami. Śmierć jest wtłaczana w farbę, tapetowana na ścianach. Z tej kostnicy atmosfery wyłania się jedno oświadczenie: pan Pounds jest zagadką, którą narratorka zamierza rozwiązać. To zdanie jest pierwszym kłamstwem książki — kłamstwem przez pominięcie. Winifred Notty już podejrzewa, kim jest pan Pounds. Ma ukryte listy zmarłej matki i herb z dzikiem na dowód. Musi tylko dostać się do jego domu.
Guwernantka przybywa z uśmiechem
Ensor House przycupnął na wrzosowiskach Yorkshire'u niczym bankier, który zaraz przekaże fatalne wieści. Winifred Notty przybywa otwartym faetonem — nowa guwernantka dla rodziny Poundsów, a przynajmniej tak głosi jej ogłoszenie. Poznaje pracodawców z absurdalnej odległości, po obu stronach stołu jadalnego długości wieloryba: pan Pounds, maniak frenologii o zbyt blisko osadzonych oczach; pani Pounds, już podejrzliwa, już nieszczęśliwa. Poprzednia guwernantka zniknęła bez wyjaśnienia. Przy kolacji Winifred kataloguje herb z dzikiem na porcelanie — ten sam herb z ukrytych listów jej zmarłej matki. Poznaje swoich podopiecznych: Andrew, ośmioletni, rozkapryszony, jedyny męski spadkobierca, który na powitanie grozi jej zwolnieniem; oraz Drusilla, trzynastoletnia, ospała i próżna. Za trzy miesiące, oznajmia Winifred czytelnikowi, wszyscy w tym domu będą martwi.
Wychowana na laudanum i nożach
Winifred urodziła się jako nieślubne i niechciane dziecko. W trzynastym miesiącu życia matka próbowała ją udusić taśmą krawiecką, ale zabrakło jej długości. W wieku trzech lat oddano ją mamce, która odurzała niemowlęta laudanum i po cichu je zabijała — Winifred przeżyła tylko dlatego, że matka wciąż płaciła. Gdy mamka zażądała więcej pieniędzy i wyrzuciła je, matka dźgnęła Winifred w ramię nożem do chleba, po czym go wyciągnęła, niezdolna dokończyć dzieła. Dziecko nie zapłakało. Nigdy nie płakało. W wieku szesnastu lat wściekły mężczyzna włamał się do plebanii i ugryzł ją w ramię; ogłuszyła go czternastofuntowym ciężarkiem od zegara, przyżegła ranę rozgrzanym żelazem i roześmiała się. Wtedy zrozumiała, czym zawsze była: osobą niezdolną do odczuwania strachu.
Bliźniaki frenologiczne
Cotygodniowe spacery po wrzosowiskach stają się kampanią Winifred. Pan Pounds mówi o swoich dzieciach z rzadkim ciepłem; Winifred zbiera jego wyrzucone papiery jak relikwie. Pani Pounds, obserwując z okna, odpowiada odwetem — najpierw zabraniając Winifred udziału w kolacji, potem zmuszając ją do spania w psiej budzie po znalezieniu śladów łap na łóżku Andrew. Winifred wczołguje się obok psa bez protestu i o świcie wychodzi z uśmiechem. Prawdziwa nagroda przychodzi, gdy pan Pounds mierzy jej czaszkę kraniometrem w bibliotece i oświadcza, że ich struktury czaszek są identyczne — bliźniaki frenologiczne, dwa umysły lepiej dopasowane niż jakiekolwiek, które kiedykolwiek zmierzył. Tej nocy Winifred zapisuje nazwisko pracodawcy jako swoje na skrawku papieru, raz za razem, po czym go zjada.
Zęby Andrew czernieją
Winifred wabi Andrew do boksu Kreola, najmniej lubianego konia pana Poundsa, udając, że ukryła tam jego zaginionego cynowego żołnierzyka. Gdy Andrew go szuka, Winifred wbija zęby w skórę konia. Kreol wrzeszczy i kopie, trafiając Andrew w ramię i rzucając go twarzą w kamień — jego przednie zęby czernieją na stałe. Tymczasem lubieżne listy miłosne malarza portrecisty do Drusilli zostają odkryte i spalone przez panią Pounds. Malarz zostaje zwolniony. Drusilla pogrąża się jeszcze głębiej w nieistotności. Pani Pounds wręcza Winifred wypowiedzenie: zostaje do Bożego Narodzenia, potem odchodzi. Sama w swoim pokoju, Winifred ponownie czyta ukryte listy matki — napisane przez jej biologicznego ojca, opatrzone herbem z dzikiem, żądające, by matka ją zabiła. Rozwija jego brzytwę, owiniętą pomiędzy nimi.
Podmiana niemowlęcia
Gdy pani Pounds wydaje popołudniowe przyjęcie herbaciane, jedna z gościń — pani Fancey — przybywa z niemowlęciem, synkiem. Pozostawiona sam na sam z małym Williamem w pokoju dziecinnym, Winifred łyka fiolkę laudanum i halucynuje, że niemowlę przemawia monarszym tonem, szydząc z jej nieślubnego pochodzenia, oświadczając, że tylko prawowitych dziedziców stać na miłość. Wyciąga brzytwę ojca i podrzynana dziecku gardło. Potem panika: wybiega z domu z podkasanymi spódnicami do pobliskiej farmy, gdzie porywa zastępcze dziecko z wiklinowej kołyski. Ubiera skradzione niemowlę w zakrwawione futerka zabitego dziecka, zeskrobuje pieprzyk z jego podbródka i oddaje je pani Fancey, która niczego nie zauważa. Martwe niemowlę zostaje wysłane w pudełku od lalki do klasztoru. Tej nocy Drusilla szepcze, że zna sekret Winifred.
Szkło w gardle panny Lamb
Sue Lamb, ładna młoda pokojówka, którą Winifred obsesyjnie wzywała dzwonkiem, cofa się, gdy Winifred gryzie ją w płatek ucha. Lamb nazywa ją dewiantką i grozi, że powie panu Poundsowi wszystko — służba szepce o dziwnych zachowaniach guwernantki. Winifred rozbija szklankę od mleka o globus w pokoju dziecięcym i wbija odłamek w szyję Lamb. Ciało osuwana się bezgłośnie za biurko. Pani Pounds wchodzi w pół zdania, narzekając na postawę Drusilli, nieświadoma butów wystających zza mebla. Po jej wyjściu Winifred wlecze zwłoki przez długą galerię do tajemnej mansardy, którą odkryła pierwszej nocy — ukrytego pokoju na poddaszu, gdzie niegdyś zamykano pokolenia kobiet z rodu Poundsów. Pies podąża za nią, zlizując ślad krwi.
Mumia rozwinięta
Powozy ustawiają się na podjeździe, gdy towarzyskie kręgi Poundsów zjeżdżają na dwutygodniowe świąteczne uroczystości: Fanceyowie z podmienionym niemowlęciem, zębata Marigold z pogardliwym mężem, owdowiała pani Manners z utalentowaną córką, groźna Dowager z laską rzeźbioną w cherubiny i rudowłosy pan Fishal. Jego niespodzianka: egipska mumia rozwijana przed damami w wieczorowych rękawiczkach, skarabeusze spadające na dywan biblioteki, podczas gdy pani Fancey po cichu wsuwa naszyjnik pod but. Winifred chowa do kieszeni nóż do listów podczas spektaklu. Tej nocy pan Pounds odwiedza jej sypialnię i prowadzi ją do biblioteki, by podzielić się swoją kolekcją erotycznych ilustracji. Głaszcze ją po policzku i szepcze o ich wspólnej tożsamości jako bliźniaków frenologicznych. Pokojówka wchodzi z węglem i po cichu się wycofuje.
Medalion zestrzelony z ręki
Podczas polowania Winifred wymyka się do chatki gajowego i chowa do kieszeni potrzask nożny. Przy lunchu pozłacany medalion z portretem zwolnionego malarza wypada z gorsetu Drusilli. Pani Pounds depcze go; potem pan Pounds sięga po strzelbę myśliwską i strzela w medalion trzymany w wyciągniętej, drżącej dłoni Drusilli. Goście klaszczą. Później, sam na sam z Winifred, Drusilla ujawnia swój prawdziwy sekret — nie wiedzę o morderstwie, lecz o miłości. Wie, że Winifred uwielbia jej ojca i pragnie, by się pobrali, żeby guwernantka mogła zostać na zawsze. Malarz odrzucił Drusillę listem, opisując jej charakter jako niepokojący. Winifred zwilża czoło śpiącej dziewczyny gąbką — najdelikatniejszy gest, jaki wykonała od przyjazdu do Ensor House.
Duch, którego stworzyły
Winifred grasuje nocami po domu, wślizgując się do pokojów gości i kucając w ciemnych kątach. Służba zaczyna dostrzegać jej sylwetkę — a przynajmniej tak im się wydaje. Praczka w histerii zrywa prześcieradła po tym, jak dostrzega twarz za płótnem; świece znikają ze spiżarni; kucharka twierdzi, że zepchnięto ją ze schodów do piwnicy. Gdy Winifred bierze chłopca na posyłki, Fergusa, za portret w ciemnej galerii, dźga go w oko skradzionym nożem do listów i wlecze konające ciało do swojej sypialni, podczas gdy goście badają hałas na korytarzu. Umiera, szepcząc o pomoc w jej złożoną dłoń. Kolejne ciała dołączają do ukrytej mansardy. Pani Pounds, przygotowując się do uroczystości, wręcza Winifred arsenowo-zieloną suknię na bal bożonarodzeniowy — kolor, o którym mówi się, że zabija.
Ojcze, to ja
Poranek Bożego Narodzenia. Winifred podąża za panem Poundsem do biblioteki i wręcza mu swój dar: słowa. Mówi mu, że jest jego córką — że jej matka pracowała w domu Poundsów na Harley Street, że nosi przy sobie jego listy żądające jej śmierci, że podążała za herbem z dzikiem przez lata i kolejnych pracodawców, by go odnaleźć. Wyciąga namalowane oczy, które tygodniami wycinała z portretów w galerii — przestępstwo, za które niewinna pokojówka została deportowana za ocean. Twarz pana Poundsa pustoszeje. Nazywa to rażącym brakiem szacunku, żąda, by natychmiast odeszła, po czym syczy okrutną obelgę i wybiega z pokoju. Winifred stoi boso w bibliotece, sama ze swoim uśmiechem. W salonie, gdy panna Manners gra kolędy na fortepianie, Winifred spogląda w dół i odkrywa, że trzyma w ręku tasak.
Dwanaście dni Bożego Narodzenia
Winifred odcina tasakiem dłoń pannie Manners. Dusi pana Fanceya sznurowadłem od buta i rozbija czaszkę Dowager jej własną laską. Pan Fishal zostaje nabity na zamontowane poroże jelenia. W jadalni pan Pounds łapie się kostką w potrzask nożny, który Winifred zastawiła tego ranka. Ładuje kuszę z zbrojowni — ale bełt trafia go w ramię, nie w serce. Gdy rzuca się na nią z nożem do mięsa, Drusilla staje między nimi i przebija mu pierś rapierem. Razem kończą z domownikami: pani Pounds i Andrew zastrzeleni, Marigold dźgnięta, służba ścięta każdą bronią, jaką oferuje średniowieczny dwór. Przez dwanaście dni żyją wśród martwych — sadzając trupy przy kolacji, wypuszczając konie na korytarze. Dwunastego dnia przybywa policja. Drusilla związała sobie nadgarstki i szlocha, że Winifred zabiła ich wszystkich.
Prowadzona na szafot ze śmiechem
Winifred jest prowadzona na egzekucję przed ryczącym tłumem trzydziestu tysięcy. Mężczyźni gramolą się na latarnie; sprzedawcy wykrzykują broszury z jej podobizną. Na procesie Drusilla zeznawała w ciemnym czepku i czarnej koronce, że Winifred zabiła ich wszystkich. Teraz Winifred wchodzi na szafot w peruce pana Fanceya, unosi związane ręce w geście udawanej pokory. Zapytana o swoją winę, nazywa całą sprawę wspaniałą. Odmawia kaptura — chce widzieć. W tłumie oczy Drusilli napełniają się łzami, których Winifred nigdy nie potrafiła uronić. Rygiel zostaje odciągnięty. Wspomnienia spadają kaskadą: dziecięce ręce łamiące dziób kaczki, charty podpalane jak spadające gwiazdy i zawsze herb z dzikiem — zawsze oczy ojca wpatrujące się z portretów, które rozcinała, by go odnaleźć.
Epilog
Zbrodnie Winifred będą krążyć wśród klas pracujących, zabrudzone broszurki podawane między pokrytymi strupami dłońmi za wspólne grosze. Frenolodzy będą dowodzić, że jej czaszka świadczyła o szlachetnym pochodzeniu. Małe dziewczynki wszędzie dowiedzą się, że one też mogą aspirować do zabijania — to nie tylko domena mężczyzn. Po powieszeniu wykonany zostaje gipsowy odlew głowy Winifred. Podbródek, jak sama by zauważyła, jest zdecydowanie za duży. Jej zwłoki kołyszą się przez zwyczajową godzinę. Potem zostają odcięte i historia zaczyna się od nowa w czyichś innych ustach.
Analiza
Victorian Psycho funkcjonuje zarówno jako bezlitosna satyra na wiktoriańskie hierarchie społeczne, jak i studium psychologiczne tego, co wyłania się, gdy system zbudowany na represji, klasyfikacji i zwyczajnym okrucieństwie produkuje dokładnie takiego potwora, jakiego wymaga jego logika. Winifred Notty nie jest aberracją swojej epoki, lecz jej nieuniknionym produktem. To samo społeczeństwo, które odurzało niemowlęta laudanum w domach mamek, deportowało pokojówki do kolonii karnych na podstawie podejrzeń i mierzyło czaszki, by odczytać wartość moralną, stworzyło dokładne warunki dla kobiety, która zabija bez wyrzutów sumienia i ujmuje swoją przemoc w wytworny słownik swoich lepszych.
Narracja pierwszoosobowa jest najbardziej wywrotową bronią powieści. Winifred zwraca się bezpośrednio do czytelnika, mruga okiem, czyniąc nas wspólnikami czarnego humoru, zanim zdążymy zarejestrować grozę pod spodem. Jej niewiarygodna perspektywa destabilizuje każdą scenę — czy niemowlę naprawdę zostało podmienione? Czy dźgnęła Drusillę w Wigilię? Tekst odmawia stabilnych odpowiedzi, ponieważ sama Winifred nie potrafi odróżnić wspomnień od halucynacji. To epistemologiczne zawroty głowy odzwierciedlają wiktoriańską zdolność do świadomej ślepoty: pani Pounds przechodzi obok wystających butów, pani Fancey akceptuje inne dziecko, goście zbywają nocne krzyki jako regionalny temperament.
Powieść pożera tradycję gotyckiej guwernantki, w której się osadza. Tam, gdzie Jane Eyre odkrywa szaloną kobietę na poddaszu, Winifred składa tam ciała. Tam, gdzie wiktoriańska proza zazwyczaj karze kobiece pragnienie i nagradza uległość, bohaterka Feita nie ulega niczemu i pragnie wszystkiego — rodziny, nazwiska, przynależności — z zaciekłością, która unicestwia porządek społeczny zaprojektowany, by ją wykluczyć. Klasowy wymiar masakry jest druzgocący: służba wychowana w posłuszeństwie nigdy nie organizuje się przeciw zabójczyni, arystokraci uciekają pojedynczo, a hierarchiczna uległość, która utrzymywała gospodarstwo domowe, staje się jego wydarzeniem eksterminacyjnym. Finałowy występ Drusilli — związane nadgarstki, wyćwiczone łzy, szeptane oskarżenie — ujawnia najgłębszą prawdę powieści: w świecie, który mierzy czaszki, by wykryć zło, prawdziwym zagrożeniem zawsze była kontrola nad narracją. Kto opowiada historię o tym, kto jest potworem, decyduje o tym, kto przeżyje.
Podsumowanie recenzji
Wiktoriański psychopata śledzi losy Winifred Notty, zaburzonej guwernantki, która przybywa do Ensor House, by opiekować się dziećmi rodziny Pounds. Powieść jest opisywana jako mroczno humorystyczna, krwawa i szalona opowieść osadzona w wiktoriańskiej Anglii. Czytelnicy uznali ją za szokującą, pokręconą i wciągającą, wielu chwaląc ostre pióro Feito i satyryczne ujęcie wiktoriańskiego społeczeństwa. Niektórzy krytykowali jednak nadmierną przemoc i brak głębi. Szybkie tempo akcji, niewiarygodna narratorka i makabryczny humor podzieliły opinie, choć większość zgodziła się, że ta książka nie jest dla osób o słabych nerwach.
Postacie
Winifred Notty
Guwernantka bez lękuPierwszoosobowa narratorka powieści. Winifred jest guwernantką, która prezentuje światu nienaganny, przyklejony uśmiech, skrywając pustkę tam, gdzie powinny znajdować się strach i empatia. Urodzona jako nieślubne dziecko, wychowywana na laudanum w farmie niemowląt, a następnie adoptowana przez purytańskiego ojczyma, który próbował ją egzorcyzmować, kataloguje ludzkie wyrazy twarzy niczym skóry do przywdziewania. Swoją wewnętrzną przemoc nazywa Ciemnością — obecnością, o której mówi jak o odrębnym stworzeniu zwiniętym wewnątrz jej ciała. Winifred nie kieruje okrucieństwo dla samego okrucieństwa, lecz desperacki, wypaczony głód przynależności: pragnie ojca, nazwiska rodowego, miejsca na ścianie galerii portretów. Jej inteligencja jest imponująca, samoświadomość mrożąca krew w żyłach, a narracja nieustannie balansuje między czarnym humorem a prawdziwą grozą.
Pan Pounds
Patriarcha opętany frenologiąPan domu Ensor House, zamożny właściciel przędzalni, który odziedziczył posiadłość po swoim stryjecznym dziadku. Pan Pounds jest pochłonięty frenologią — pseudonauką polegającą na pomiarach czaszki — którą wykorzystuje do racjonalizowania swoich osądów o wszystkich, od własnych dzieci po kuzynkę żony Margaret, którą wygnał za posiadanie wyjątkowo złej głowy. Jego traktowanie pani Pounds jest nonszalancko okrutne — lekceważy jej niepokoje, jednocześnie zachęcając do uwagi ze strony guwernantki. Andrewa ceni przede wszystkim jako dziedzica i kontynuatora rodu. Jego przędzalnie zabiły setki dzieci-robotników przed uchwaleniem Ustawy Fabrycznej. Jego relacja z Winifred rozwija się od zdystansowanego pracodawcy do czegoś bardziej intymnego i destabilizującego, zakorzenionego w narcyzmie, który myli z intelektualnym pokrewieństwem. Herb z dzikiem jego rodziny zdobi wszystko, co posiada — symbol, który dla Winifred znaczy więcej, niż on podejrzewa.
Pani Pounds
Podejrzliwa druga żonaDruga żona Johna Poundsa, boleśnie świadoma swojej niepewnej pozycji w gospodarstwie domowym. Jej niepewność przejawia się w nieustannych rytuałach upiększających — krople z belladonny do oczu, brwi czernionych goździkami, włosy smarowane smalcem — oraz w napadach paranoi, podczas których wierzy, że służba wyśmiewa jej wygląd. Pochowała dziesięcioro dzieci i trzyma ich dagerotypy na toaletce, na niektórych z namalowanymi tęczówkami na zamkniętych powiekach. Jej okrucieństwo wobec Winifred wynika z terytorialnego lęku, a nie wrodzonego sadyzmu; rozpoznaje w guwernantce zagrożenie dla swojego małżeństwa, zanim ktokolwiek inny to dostrzeże. Kontroluje gospodarstwo domowe poprzez sztywne harmonogramy posiłków i drobne kary, ale jej władza zawsze zależy od kaprysów męża. Jej Ciemność, jak postrzega ją Winifred, nie urodziła się razem z nią — była produktem długotrwałego emocjonalnego tłumienia pod rządami lekceważącego męża.
Drusilla Pounds
Pomijana najstarsza córkaTrzynastoletnia córka Poundsów, wiecznie pozostająca w cieniu Andrewa, męskiego dziedzica. Cechami wyróżniającymi Drusillę są jej rzadkie, przypominające końskie włosie loki oraz cicha, czujna inteligencja. Chłonie informacje o wszystkich — guwernantkach, malarzach, uczuciach ojca — i wykorzystuje je z strategiczną cierpliwością. Jej krótkie zauroczenie portrecistą ujawnia głód uwagi, którego rodzice odmawiają jej zaspokoić. Szepcze tajemnicze twierdzenia o znajomości sekretów, utrzymując Winifred w ciągłym niepokoju. Jej relacja z guwernantką stopniowo przesuwa się od ostrożności ku czemuś bardziej intymnemu, połączonemu wspólnym statusem kobiet, które gospodarstwo Poundsów uważa za zbędne. Drusilla jest przebiegła ponad swój wiek, zdolna odgrywać zarówno niewinność, jak i autorytet z równym przekonaniem. Czy jest ofiarą, czy współsprawczynią — to najbardziej niepokojące pytanie powieści.
Andrew Pounds
Rozkapryszony jedyny męski dziedzicOśmioletni dziedzic Poundsów, cały z brawury i poczucia uprzywilejowania. Grozi zwolnieniem na powitanie, rzuca zabawkami podczas lekcji i rozkazuje służbie niczym drobny tyran. Pod jego fanfaronadą kryje się chłopiec desperacko pragnący bliskości — nazywa Winifred kochany Fred i obejmuje ją po drobnych gestach życzliwości. Jego gniew jest próbą generalną dorosłego okrucieństwa, jakiego będzie wymagać od niego jego klasa społeczna.
Matka
Udręczona matka WinifredBiologiczna matka Winifred, dawna służąca w zamożnym londyńskim domu, która urodziła nieślubną córkę. Wielokrotnie próbowała zabić Winifred w niemowlęctwie, a jednocześnie chroniła ją przed całkowitym porzuceniem. Ukryła listy od ojca Winifred pod materacem — dowody jego tożsamości i okrucieństwa. Kobieta rozdarta między instynktem macierzyńskim a przekonaniem, że wydała na świat coś złego.
Pastor
Purytański ojczymOjczym Winifred, wikary z Hopefernon, który poślubił jej matkę z parafialnej samotności. Bogobojny mężczyzna, który próbował egzorcyzmować Winifred, stawiał jej pijawki na ciele i uderzał jej matkę Biblią, z której głosił kazania. Uważał popękane naczynka krwionośne Winifred za znamiona grzechu i nauczył jej matkę, by nie pragnęła więcej dzieci, posługując się religią jako narzędziem domowej kontroli.
Sue Lamb
Ładna młoda pokojówkaMłoda pokojówka w Ensor House o różowej skórze i uśmiechu pełnym dziąseł. Staje się obsesją Winifred — wielokrotnie wzywana dzwonkiem, obserwowana przez dziurki od klucza, idealizowana za swoje ciepło. Spotyka się z uczniem ogrodnika i posiada bezbronną szczerość, która czyni ją zarówno ujmującą, jak i niebezpiecznie bezpośrednią, gdy odkrywa, jak reszta służby postrzega guwernantkę.
Pani Fancey
Wizytująca dama z towarzystwaRywalizująca dama z towarzystwa, która nadaje imię wózkowi dziecięcemu, zanim nada je jego pasażerowi. Przybywa do Ensor House z żelaznymi oczekiwaniami szacunku i niemowlęciem, które uważa za ucieleśnienie dziedzictwa swojej rodziny.
Pan Fishal
Gość z mumiąRudowłosy gość, który przybywa z egipską mumią wykopaną przy użyciu pracy dzieci. Teatralny i nieświadomy, jego imię to najgrubszy kalambur powieści — Art Fishal, sztuczny (artificial).
Marigold
Szczera gościni z wystającymi zębamiSzeroko otwierająca oczy gościni zamężna z mężczyzną, który otwarcie nią gardzi. Dostarcza mimowolnej komizmu poprzez szczere romantyczne uwagi kierowane do zupełnie nieodpowiednich osób i w nieodpowiednich sytuacjach.
Wdowa
Starsza tyranka z laskąSędziwa matriarcha, której koralowa laska rzeźbiona w aniołki służy jednocześnie jako broń i berło. Odmawia uznania Winifred za równą sobie i czerpie radość z cierpienia osób niższego stanu.
Pani Able
Czujna gospodyniGospodyni Ensor House ze zbaczającym okiem i głosem tak cichym, że wydaje się przywiązany do jej ust. Od samego początku patrzy na Winifred z instynktowną nieufnością.
Pan Johnson
Lubieżny portrecistaMalarz wynajęty, by przedstawić panią Pounds jako boginię Florę. Ugania się za trzynastoletnią Drusillą pomimo różnicy wieku, pisząc listy oscylujące między romantycznym żarem a ordynarną autopromocją.
Fergus
Pechowy chłopiec na posyłkiDziecko-służący w Ensor House, którego nocne obowiązki polerowania butów stawiają go w niewłaściwym ciemnym korytarzu w najgorszym możliwym momencie.
Zabiegi narracyjne
Herb z dzikiem
Kompas Winifred prowadzący do ojcaHeraldyczny herb z dzikiem rodziny Pounds pojawia się na porcelanie, kołatkach do drzwi, kolbach strzelb myśliwskich i — co kluczowe — na listach, które matka Winifred ukryła pod materacem. Ten symbol jest głównym środkiem, za pomocą którego Winifred identyfikuje swojego biologicznego ojca w kolejnych miejscach zatrudnienia. Pracowała dla kilku mężczyzn o imieniu John Pounds, używając herbu jako kompasu. Gdy przybywa do Ensor House i widzi go odtworzony na rodzinnych przedmiotach, wie, że go znalazła. Herb pojawia się również wyrzeźbiony na dziobie łabędzia podczas kolacji wigilijnej i nawiedza ostatnie wspomnienia Winifred. Funkcjonuje jednocześnie jako dowód pochodzenia i jako znak drapieżnej dynastii, która pozbywa się swoich niewygodnych potomków.
Ciemność
Nazwa Winifred dla jej pustkiPersonifikacja psychopatycznej pustki wewnątrz Winifred, opisywana w całej powieści jako stworzenie z gumowym ogonem, ciężarem pytona lub kciukiem nietoperza zaczepionym o organy. Ciemność nie jest jedynie metaforyczna — Winifred rozmawia z nią, czuje jej ruchy, opisuje jej pełzanie i zwijanie się z fizyczną precyzją. Dostrzega Ciemność także w innych: w pani Pounds rośnie ona cicho, stłumiona do istnienia; w panu Pounds pachnie wrzosem i melasą. Ten zabieg eksternalizuje dysocjację Winifred od własnej przemocy, pozwalając jej opowiadać o okrucieństwach, zachowując zdystansowany, wytworny ton wiktoriańskiej guwernantki. Ciemność podnosi również centralną dwuznaczność powieści: czy Winifred opisuje stan psychologiczny, czy naprawdę wierzy, że jest opętana?
Tajemna mansarda
Ukryty pokój dla ukrytych ciałPozbawiony okien pokój ukryty za średniowiecznym gobelinem myśliwskim w galerii, dostępny przez dziecięcych rozmiarów drzwi w boazerii. Winifred odkrywa go podczas pierwszej nocy eksploracji Ensor House i słusznie domyśla się, że historycznie służył do więzienia rodzinnych histeryczek. Przeznacza go do przechowywania ciał osób, które zabija podczas swojego pobytu. Podwójna funkcja mansardy — uwięzienie kobiet i ukrywanie ofiar morderstw — łączy domowe zniewolenie wiktoriańskich kobiet z przemocą Winifred. Jej istnienie w tkance domu, ukryte za dekoracyjną sztuką przedstawiającą polowanie, odzwierciedla sposób, w jaki wytworność gospodarstwa domowego skrywa brutalność, która je podtrzymuje.
Listy ojca i brzytwa
Dowód krwi, narzędzie krwiListy napisane przez biologicznego ojca Winifred do jej matki, żądające, by zabiła ich nieślubne dziecko. Listy noszą herb z dzikiem rodziny Pounds w złotym liściu i podpis podkreślony jadowitymi zawijasami. Matka Winifred trzymała je w ukryciu pod materacem; pastor je znalazł i podarł, ale pojawiły się ponownie, zszyte nicią. Po śmierci matki w pożarze Winifred odzyskała je niespalone — dziwi się, że przetrwały ogień, jakby zostały napisane przez samego diabła. Wewnątrz listów zawinięta jest prosta brzytwa ojca z rogową rękojeścią inkrustowaną kwiatowymi szpilkami. Razem listy i brzytwa reprezentują podwójne dziedzictwo ojca: żądanie jej śmierci i narzędzie, które ona przeznacza na czyjąś inną.
Frenologia
Pseudonauka, która wiąże i zaślepiaObsesja pana Poundsa na punkcie mierzenia czaszek w celu określenia charakteru moralnego i intelektualnego. Używa drewniano-mosiężnego kraniometru do oceny swoich dzieci, gości i samej Winifred. Scena pomiaru czaszki staje się przełomowym momentem zbliżenia: pan Pounds oświadcza, że on i Winifred posiadają identyczne struktury czaszki, co czyni ich frenologicznymi bliźniakami. To pseudonaukowe połączenie daje Winifred intymność, której pragnie, a panu Poundsowi intelektualną próżność. Podczas śniadania goście debatują później, czy frenologia potrafi zidentyfikować morderców — pan Pounds argumentuje, że powinna łapać wszystkich przestępców, nieświadomy, że siedzi z jednym przy stole. Ten zabieg satyryzuje wiktoriańską wiarę w naukową klasyfikację, jednocześnie pokazując, jak systemy zaprojektowane do wykrywania zła konsekwentnie nie rozpoznają go z bliska.